OŚRODEK W CHYROWEJ

Kontakt

Kim są Łemkowie

Chyrowa

Aktualności

Kalendarz imprez

Galeria

Atrakcje turystyczne

Archiwum

  OŚRODEK W MOKREM

Kontakt

Mniejszość Ukraińska

Dialog Polsko-Ukraiński

Aktualności

Kalendarium

Galeria

Atrakcje turystyczne

Archiwum

  OŚRODEK W MIELCU

Kontakt

Romowie w Mielcu

Romowie na Podkarpaciu

Aktualności

Terminarz

Galeria

Atrakcje turystyczne

Archiwum

Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce

Sytuacja społeczna Romów w Mielcu

 

1. Informacje ogólne

2. Romowie w Mielcu

2. Warunki socjalno – bytowe       

4. Problemy społeczne                       

5. Informacje medialne                     

6. Wnioski

 

 

                                                                                 

            1. Informacje ogólne

 

Romowie to mniejszość etniczna, do której przynależność, podczas Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań przeprowadzonych w 2002 roku, zadeklarowało 12 731 obywateli RP, w tym: w województwie małopolskim- 1 678, dolnośląskim – 1 319, mazowieckim – 1 291, śląskim – 1 189, wielkopolskim – 1086, łódzkim – 1 018, opolskim – 847, podkarpackim – 712, zachodnio-pomorskim – 699, lubelskim – 670, kujawsko-pomorskim – 634, warmińsko-mazurskim – 426, podlaskim – 365, świętokrzyskim – 388, lubuskim – 272, pomorskim – 187.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że dane te są znacznie zaniżone. W samym Mielcu zamieszkuje blisko 600- osobowa społeczność romska, w Stalowej Woli liczba ta wynosi około 300 osób, w Krośnie 120, Jaśle- 180.

            Romowie w Polsce należą do czterech głównych grup etnicznych: Polska Roma, Romowie Karpaccy (Romowie Górscy, Bergitka Roma), Kełderasze i Lowarzy.

            Pierwszy dokument, poświadczający obecność Romów w Polsce datowany jest na rok 1401 i pochodzi z Krakowa. Od XVI wieku, do Polski zaczęli przybywać z Niemiec Romowie nazywani później Polska Roma. Romowie Karpaccy to potomkowie grup wędrujących wzdłuż łuku Karpat lub przybywających do Polski od strony Niziny Węgierskiej. W II połowie XIX wieku, z terenów Siedmiogrodu i Wołoszczyzny rozpoczęła się migracja Kełderaszy (Kełderari – kotlarze) i Lowarów (Lovari – handlarze końmi).

Większość Romów prowadzących niegdyś wędrowny tryb życia mieszka dziś w miastach: w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi, Krakowie, Gdańsku oraz mniejszych ośrodkach. Jest to konsekwencją przymusowej polityki osiedleńczej prowadzonej przez władze PRL. Romowie Karpaccy (prowadzący osiadły tryb życia od kilkuset lat) zamieszkują górskie tereny woj. małopolskiego. Ich społeczności znajdują się w miastach Górnego i Dolnego Śląska i w Nowej Hucie, gdzie w latach 50-tych XX wieku, zatrudniono Romów w ramach polityki produktywizacyjnej.

            Romowie w Polsce to zdecydowana większość wyznawców Kościoła Rzymskokatolickiego, są wśród nich także wyznawcy prawosławia, członkowie Kościoła Zielonoświątkowców i Związku Świadków Jehowy. 

Mimo, że w Polsce Romowie są uznaną mniejszością etniczną, to jednak w sondażach na temat sympatii Polaków do innych narodowości, wciąż znajdują się na końcu listy. Większość opinii względem tej społeczności ej jest nacechowana pejoratywnie, przejawia się to chociażby w przysłowiach, które przedstawiają tę nację w niekorzystnym świetle, a samo słowo „cygan” ma wybitnie negatywna konotację. Negatywny stereotyp Cygana głęboko zakorzeniony w strukturze myślenia dodatkowo potęguje ich kulturowa odrębność, hermetyczny styl życia oraz nieznajomość obyczajowości romskiej. Poprzez realizację Pilotażowego Rządowego Programu na rzecz Społeczności Romskiej na terenie województwa małoposkiego, nastąpiła istotna zmiana w traktowaniu Romów- którzy już nie są postrzegani tylko jako „problem społeczny”, ale jako mniejszość narodowa. Jak więc widać, o ile w ostatnich latach ogólny klimat związany z ta grupą etniczną i nastawienie władz ewoluowało, o tyle nastawienie społeczne jest nadal bardzo negatywne i stanowi poważny problem społeczny.

Przedstawiciel Najwyższej Rady Romów w Polsce i członek Roma National Congres, Adam Andrasz, pokazuje mapę naszego kraju z zaznaczonymi miejscowościami, gdzie w ciągu ostatnich dziesięciu lat podpalano domy i dokonano pobić. Kila czarnych punktów to miejsca morderstw – Nowa Huta, Bytom, Łódź, Suwałki. Szczególnie napięta sytuacja jest w Ziębicach, Mielcu i Przemyślu. Według Andrasza, problemy Romów są przez polskie władze, aspirujące do Unii Europejskiej, celowo pomniejszane.[1]

W informacji przedstawionej Komisji Mniejszości Narodowej i Etnicznych, Krystyna Milart – Szostak, dyrektor zespołu zajmującego się ochroną praw mniejszości romskiej w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, podkreśliła, że w minionym roku najwięcej spraw w jej zespole dotyczyło właśnie mniejszości romskiej. Wynika to m.in. z dramatycznego położenia obywateli polskich narodowości romskiej, zwłaszcza mieszkających w województwach małopolskim i podkarpackim. Rzecznik praw obywatelskich badał tę sytuację, w tym przestrzeganie praw obywatelskich Romów, w czasie swoich ubiegłorocznych wizyt w Tarnowie i w Mielcu. W tym drugim mieście Romowie skarżyli się m.in. na uogólnienia ze strony Policji, że „miejscowi Cyganie dokonali napadu”. Romowie poczuli się bardzo dotknięci tym oskarżeniem, ponieważ w grupie przestępczej był tylko jeden Cygan i to nie miejscowy. [2]

Powrót do początku strony

 

2. Romowie w Mielcu            

 

Na obrzeżach miasta Mielec chętnie obozowali Cyganie w XIX w. i w pierwszej połowie XX wieku. Sprzyjała temu odpowiednia lokalizacja miasta oddalonego od najważniejszych szlaków komunikacyjnych. Starsi mieszkańcy miasta pamiętają jeszcze obozowiska cygańskie usytuowane nad Wisłoką. Życzliwość, z jaką Mielczanie odnosili się do społeczności cygańskiej wpłynęła na wybór miejsca stałego osiedlenia.

            W latach sześćdziesiątych XX wieku nakazano Cyganom osiedlić się na stałe. Skoro decyzja władz państwowych zastała społeczność Romów w Mielcu, tutaj też mieli zamieszkać. Początkowo mieszkali w barakach obok dzisiejszych budynków MPB i Zespołu Szkół Technicznych. Na początku lat siedemdziesiątych władze miasta zaczęły przesiedlać Romów do Miasteczka Młodego Robotnika. [3]

MMR zostało wybudowane na początku lat pięćdziesiątych. Początkowo mieściły się w nich hotele dla kadry WSK i hotele robotnicze. W tamtych czasie nic nie zapowiadało, że baraki przetrwają pięćdziesiąt lat. Ówczesna technologia budowy pozostawia wiele do życzenia. Na murowane częściowo z cegły, a częściowo z pustaków ściany nałożono drewniane stropy w ten sposób, że połowa jednocześnie stanowi część dachu pokrytego papą. Nikt wtedy nie pomyślał, aby zadbać o odpowiednią izolację poziomową. Dlatego po ulewnych deszczach, czy wiosennych roztopach we wszystkich mieszkaniach podchodzi woda i tą wilgocią przesiąka cały barak.

Użytkowników baraków było wielu. Najlepszym czasem dla osiedla były lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte. Miasteczko tętniło życiem. Do świetlicy osiedlowej przychodziło wiele osób na sobotnie i niedzielne zabawy, a później dyskoteki. Osobnym barakiem była też stołówka. Później coraz częściej zmieniano użytkowników. Mieszkali tu i uczyli się junacy z OHP, żołnierze z jednostki prześmiewczo nazywanej „rakietą”, czyli „łopata, ziemia, powietrze”. W barakach swoją siedzibę mieli też: LOK, SANEPID, modelarnia, drukarnia itd.

             Obecnie na terenie miasteczka mieszka około 90 rodzin romskich tworzących blisko pięciuset osobową jednolitą społeczność. Stanowi ona jedną z największych w Polsce wspólnot mieszkających w obrębie jednego osiedla, a niewątpliwie największą kolonią Cyganów na terenie Polski południowo – wschodniej.

 

Powrót do początku strony

 

    3. Warunki socjalno – bytowe

 

Początkowo na osiedlu Młodego Robotnika warunki były znośne, a między barakami wybudowano nawet dwa nowe bloki hotelowo – rotacyjne. Działała świetlica, modelarnia, zakłady usługowe i sklepy, a także i niewielkie kino „Tęcza”.

Upadek rozpoczął się już w latach 80-tych. Najpierw zaczęły wprowadzać się zakłady usługowe i sklepy. Kino zburzono i na jego miejscu wybudowano dwupasmową drogę w kierunku obecnej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Rozebrano też budynek modelarni i świetlicy, a ich wyposażenie rozkradziono. Gdy nadeszła demokracja i wolny rynek wszyscy Romowie utracili pracę i większość przestała płacić za mieszkania. Wtedy pojawiły się pierwsze problemy. Groźby eksmisji i konflikty z władzami. Źle pojmowana wolność ożywiła skrajne antycygańskie nastroje, które od czasu przybierały formę na tyle ostrych konfliktów, że stawały się przedmiotem zainteresowania ogólnopolskich środków przekazu.

W obecnych czasach warunki socjalno – bytowe zamieszkujących tu Romów są bardzo trudne. Zdaniem Bogdana Bieńka - zastępcy Prezydenta Miasta Mielca – Osiedle Młodego Robotnika ma być zmodernizowane. 20 mieszkań w bloku rotacyjnym przyznano dla mniejszości narodowej, natomiast reszta nadaje się do rozbiórki. Niestety, tylko 20 rodzin płaci regularnie czynsz. Reszta z dużymi problemami. Zadłużenie z tego tytułu wynosi około 2 mln zł – mówi Bogdan Bieniek. Dodaje, że urzędnicy nie tylko nakłaniają do płacenia czynszu, ale i przyznają dodatki mieszkaniowe. Brakuje im gazu, zakład energetyczny odłączył prąd elektryczny, a wszystko dlatego iż mieszkańcy nie mają pracy i dlatego popadają w długi i nie opłacają opłat

Niestety, zaledwie kilka metrów dalej, na końcu dość mrocznego korytarza mieszka człowiek niczym w czarnej norze. Ściany, sufity, a nawet szyby w oknach są tu okopcone. Brud, bałagan, sterty ciuchów, szybko porozrzucane podczas pożaru oraz kot, któremu najwyraźniej taki nieporządek odpowiada. Lokatorem tej raczej meliny niż mieszkania jest akurat nie Rom, tylko Polak, z jakiś powodów zesłany tutaj na swoistą wegetację. Ale są też rodziny, w których mieszkaniach jest porządek i schludnie na miarę możliwości rodziny. Romowie sami na własny koszt w miarę możliwości remontują swoje mieszkania.[4]

Tylko 20 rodzin mieszka w bloku komunalnym, pozostali w barakach, które 20 lat temu były przeznaczone do rozbiórki. Wprawdzie jest tam ciepła i zimna woda, centralne ogrzewanie i łazienki, ale jest bardzo ciasno. Mieszkanka mają po 33 metry, a mieszka w nich po 6-7 osób, często trzy pokolenia – mówi Marian Mirga, Prezes Stowarzyszenia Romów w Mielcu.

 

Według informacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mielcu wysokość pomocy finansowej dla społeczności romskiej wyniosła od 1 stycznia 2002 r. do 1 listopada 2002r. 146.398 tys. zł, w tym 113.188 tys. zł to fundusze rządowe, zaś 33.210 zł to środki samorządu miejskiego. Rodzaje przyznanych świadczeń to renta socjalna, zasiłek stały wyrównawczy, zasiłek stały z tytułu sprawowania opiekli nad dzieckiem, zasiłek pielęgnacyjny i zasiłek celowy. Przy ok. 100 rodzinach romskich mieszkających w Mielcu z pomocy skorzystało 53 rodziny.[5] Natomiast do maja 2005 roku z pomocy MOPS –  na 90 rodzin skorzystało 30.

 

 Powrót do początku strony

 

 

4. Problemy społeczne

 

 

Bezrobocie

Na Podkarpaciu bezrobocie wśród Romów utrzymuje się na poziomie ok. 90%. Jak mówi Władysław Kalinowski, Rom z Mielca, w czasach PRL jego rodakom było łatwiej. Było więcej pracy, także tej fizycznej, do której nie trzeba studiów. Teraz jest demokracja, a my się pogubiliśmy. Naszymi zwyczajami i kulturą nie pasujemy tu, a i opieka społeczna nie jest taka, jak za granicą.

Spośród 600 osób tylko jedna ma stałą prace: jest od kilku miesięcy asystentem w miejscowej szkole, pośredniczącym między nauczycielami a rodzicami i uczniami romskimi. Pozostali żyją z dorobku handlu i zasiłków MOPS – u.

Od początku roku wyemigrowało z Mielca kilkanaście rodzin wraz z dziećmi.  To za sprawą Anglii, gdzie w podlondyńskiej miejscowości otwarto fabrykę czekolady. Nasi znaleźli tam zatrudnienie przy pakowaniu wyrobów. Zarabiają nieźle. Tu klepali biedę-mówi ich wójt. [6]

 

 

Edukacja

Przeważająca część uczniów pochodzenia romskiego uczęszcza do szkół publicznych ucząc się w systemie zintegrowanym, razem z uczniami polskimi. Funkcjonują także tzw. klasy romskie, których jest kilkanaście w całej Polsce. Szczególnym przypadkiem jest Parafialna Podstawowa Szkoła Romska w Suwałkach – jedyna szkoła niepubliczna, która organizuje bezpłatne nauczanie dzieci pochodzenia romskiego. Około 30% populacji dzieci romskich w ogóle nie wypełnia obowiązku szkolnego.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, pomoc polskim Romom w rozwiązaniu ich problemów i wychodzenie z bezradności powinna polegać przede wszystkim na umożliwieniu dzieciom romskim powszechnego kształcenia się. Jedną z barier jest nauczanie ich języka polskiego, stąd potrzeba odpowiedniego przygotowania nauczycieli i wychowawców. Wzorem godnym naśladowania jest szkoła dla dzieci romskich w Suwałkach – laureat konkursu Pro Publico Bono. [7] 

Niewątpliwie wielodzietność w rodzinach romskich nie skłania do obowiązku kształcenia. Nie są rzadkością rodziny, w których jest ośmioro, dziesięcioro dzieci. Przez bardzo długi czas rodzice nie chcieli wysyłać ich do szkoły. [8]

Według danych przedstawionych przez Podkarpackiego Kuratora oświaty, Stanisława Rusznicę, w Mielcu jest 113 dzieci romskich. Jeszcze trzy, cztery lata temu na siedemdziesięcioro dzieci w wieku szkoły podstawowej, do szkoły chodziło jedynie jedenaścioro. Obecnie sytuacja jest o wiele lepsza. Jak wynika z ostatnich danych, obowiązkowi szkolnemu w Mielcu podlega jeszcze 99 dzieci z rodzin romskich. [9] W Szkole Podstawowej nr 3 uczy się 43 dzieci, czyli ponad połowa wszystkich dzieci romskich. W roku szkolnym 2004 / 2005 promocję do następnej klasy otrzymało 20 dzieci romskich. W tej szkole została utworzona klasa wyrównawcza dla młodocianych i starszych, którzy z różnych powodów nie podjęli w odpowiednim czasie nauki. Obecnie klasę III ukończy 4 Romów mających 18 lat – mówi Adam Jastrząb, dyrektor szkoły. Niestety, jedynie pojedyncze osoby kontynuują naukę w gimnazjum. Jest jednak nadzieja, że coraz więcej młodych Romów będzie się uczyć w gimnazjum.  [10]

W Ramach Rządowego Programu Równania Szans Edukacyjnych do Mielca trafiło 50 tysięcy złotych na pomoc dla romskich uczniów.  Program ten realizuje w Mielcu Szkoła Podstawowa nr 3, do której kierowane są dzieci romskie od 1999 roku. W ocenie Dyrektora Szkoły, Adama Jastrzębia, z chwilą wprowadzenia programu wzrosło zainteresowanie rodziców posyłaniem dzieci do szkoły. Poprawia się też absencja. Ponadto, szkoła zamierzała uruchomić lekcje z historii Romów, które miał poprowadzić pracownik muzeum etnograficznego z Tarnowa. To dobrze rokowało na przyszłość. Tylko rokowało. O ile samorząd i dyrekcja szkoły robią, co mogą, to wygląda że trudno będzie wygrać z prozą romskiego życia. [11]

Dyrektorzy szkół, do których uczęszczają dzieci romskie, najczęściej spotykają się z takimi problemami:

-          małe zainteresowanie Romów nauką szkolną

-          częste wyjazdy za granicę dzieci z rodzinami

-          słaba znajomość języka polskiego dzieci romskich powracających z za granicy.

Pieniądze są, ale drastycznie zmniejszyła się liczba Romów uczęszczających regularnie do szkoły. Fundusze te będą wydane miedzy innymi na zakup przyborów szkolnych oraz odzieży i butów dla romskich uczniów.[12]

Wielu Romów nie realizuje obowiązku edukacji, nawet wczesnoszkolnej. Siła tradycja nakazywała, że szkoła nie była zasadniczą wartością.

Drugą, trudną do pokonania przeszkodą jest tradycja – rzadko, która dziewczynka, po ukończeniu 12 lat życia kontynuuje naukę. Jako kandydatka na żonę, przechodzi pod specjalny nadzór rodziny.[13]  Bowiem, jak nakazuje tradycja –  przygotowywane  są do roli żony i założenia rodziny.

 

      Jak w każdym społeczeństwie istnieją różne zagrożenia:

            1) nikotynizm

2) alkoholizm

3) narkomania ( bardzo rzadko)

            4) analfabetyzm

 Powrót do początku strony

     

5. Informacje medialne

           

Poniżej przedstawiam kilka artykułów, w których opisane jest życie kulturalno - społeczne Romów w Polsce i w naszym mieście Mielcu.

 

WNIOSKI

 

-          Romowie muszą aktywniej uczestniczyć w życiu społecznym. Szansą na choćby częściowe rozwiązanie ich problemów, jest umiejętność korzystania z programów rządowych, adresowanych do mniejszości narodowych i etnicznych.

 

-          Aby poprawić tę sytuację, należy w pierwszej kolejności podnieść świadomość obywatelską wśród społeczności romskiej, stąd główny nacisk na  kwestię edukacji dzieci i młodzieży.

 

-          Warunki bytowe społeczności romskich są bardzo ciężkie. Lokatorzy baraków nie płacą czynszów za mieszkania, bo nie mają pracy.

 

-          Mieszkańcom Miasteczka należy również zapewnić profesjonalną opiekę medyczną.

 

 

Opracowała:

Karolina Mielnica

 

 

Powrót do początku strony

 

Główne organizacje:

 

  • Centralna Rada Romów

  • Stowarzyszenie Romów w Polsce

  • Centrum Kultury Romów w Polsce – Stowarzyszenie Kulturalno-Społeczne z siedzibą w Tarnowie

  • Stowarzyszenia Mniejszości Narodowej Cyganów RP „Solidarność” z siedzibą w Kielcach

  • Stowarzyszenie Mniejszości Narodowej Romów „Roma Union” z siedzibą we Włocławku

  • Stowarzyszenie Romów w Limanowej

  • Towarzystwo Społeczno-Kulturalne w RP w Kędzierzynie – Koźlu

  • Związek Romów Polskich w Szczecinku

  • Centrum Doradztwa i Informacji dla Romów w Polsce z siedzibą w Łodzi

  • Małopolskie Stowarzyszenie Romów w Andrychowie

  • Stowarzyszenie „Nowa Roma” z siedzibą w Lublinie

  • Stowarzyszenie Kobiet Romskich w Polsce z siedzibą w Krakowie

  • Towarzystwo Krzewienia Kultury i Tradycji Romskiej „Kałe Jakha” z siedzibą w Krakowie

  • Stowarzyszenie Romów w Mielcu

  • Stowarzyszenie Romów w Krakowie

  • Stowarzyszenie Romów w Polsce „Czerchań” z siedzibą w Bytomiu

  • Stowarzyszenie Społeczności Romskiej „Familia” w Tarnowie

  • Stowarzyszenie Romów Polskich w Stalowej Woli

  • Stowarzyszenie Kultury Romskiej „Hitano” w Olsztynie

  • Stowarzyszenie Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim.

 

 

Najważniejsze tytuły prasowe:

 

  • „Rrom po Drom” – dwumiesięcznik

  • „Dialog – Pheniben” – miesięcznik

 

 

Największe imprezy kulturowe:

 

  • Międzynarodowe Spotkania Zespołów Cygańskich „Romane Dyvesa” w Gorzowie Wielkopolskim

  • Obchody dnia pamięci o zagładzie Romów i Sinti organizowane przy monumencie upamiętniającym likwidację w dniu 2 sierpnia 1944 roku tzw. obozu „rodzinnego” na terenie obozu Birkenau w Oświęcimiu

  • Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów Tarnów – Żabno – Szczurowi Otwarcie i Zamknięcie Sezonu Cygańskiego w Tarnowie.


 


[1] Straszenie wizami, Tygodnik „Wprost”, Nr 882 (24 października 1999)

[2] Ochrona praw mniejszości romskiej, Gazeta Policyjna 2004 rok, nr 7

[3] Najazd Romów na Mielec, Tygodnik Regionalny „Korso”, (2004. 04.02)

[4] Zgniłe jabłka dla Cyganów, Wieści Regionalne, 2002 rok

[5]  Zgniłe jabłka dla Cyganów, Wieści Regionalne, 2002 rok

[6] Pieniądze przychodzą, romowie odchodzą, Tygodnik Regionalny „Korso” (2005.03.02)

[7] Ochrona praw mniejszości romskiej, „Gazeta Policyjna”  2004 rok, nr 7

[8] Najazd Romów na Mielec, Tygodnik Regionalny „Korso” (2004.04.02)

[9] Pieniądze są, ale nie ma Romów, „Super Nowości”  (2005.03.01)

[10] Najazd Romów na Mielec, Tygodnik Regionalny „Korso” (2004.04.02)

[11] Pieniądze są, ale nie ma Romów, „Super Nowości”  (2005.03.01)

[12] Pieniądze przychodzą, Romowie odchodzą, Tygodnik Regionalny „Korso” (2005.03.02)

[13] Pieniądze przychodzą, Romowie odchodzą, Tygodnik Regionalny „Korso” (2005.03.02)

 

Powrót do początku strony


  MENU

STRONA GŁÓWNA

O NAS

KONTAKT

PROJEKT PRO AEQUO

RADA PROGRAMOWA

AKTUALNOŚCI

CO, GDZIE, KIEDY

GALERIE

BIBLIOGRAFIA

MNIEJSZOŚCI NARODOWE

ŚCIEŻKI TEMATYCZNE

ARCHIWUM

  LINKI

CeWOP

KARPATYart

Pro Aequo

Beskid Niski.pl

tolerancja.pl

 

Miejsce na link do Twojej strony

Napisz do nas

rzeszow@centrumdialogu.pl

 

  WSPÓŁPRACA

CeWOP

ProAequo

KARPATYart

Zjednoczenie Łemków

Stowarzyszenie Łemków

Związek Ukraińców w Polsce